
Psychoterapia par
Sztuka kompromisu czyli dlaczego lepiej dbać o relację niż o zimną rację.
Bezpieczna więź nie oznacza, że nigdy się nie zranimy. Oznacza, że chcemy i potrafimy do siebie wrócić na lepszych zasadach.
S.Johnson
Czasem w relacji przychodzi taki moment, w którym rozmowy zaczynają się urywać albo krążyć wokół tych samych tematów, bliskość zamienia się w tęsknotę za byciem widzianym, a dominującym uczuciem staje się poczucie niezrozumienia. W takich momentach łatwo uwierzyć, że coś się kończy, albo wygasło. To, co dzieje się między Wami nie musi prowadzić do rozpadu ale może stać się sygnałem do zmiany.
W pracy z parami ważne jest dla mnie stworzenie przestrzeni, w której dwoje bliskich sobie ludzi może przestać walczyć o własne racje i spróbować być bliżej tego, co czują naprawdę, a często jest to smutek, żal i rozczarowanie. Związek buduje się na nowo tam, gdzie przestajemy próbować mieć rację, a wybieramy relację. Zaczynamy być obecni, zamiast szukać winnych, powoli przyglądamy się temu, na czym naprawdę nam zależy. Taka przestrzeń między partnerami może na nowo zostać wypełniona miłością i to od Waszej decyzji zależy, czy stanie się ona miejscem oddzielenia, czy spotkania. Często się zdarza, że to, co najważniejsze w relacji bywa niewypowiedziane – ale mimo wszystko zawsze chce być usłyszane.
Bliskie jest mi podejście egzystencjalne, które widzi relację jako spotkanie dwóch różnych światów. Nie chodzi w nim o to, żeby się "naprawić" albo dopasować się wzajemnie za wszelką cenę, ale żeby spróbować spotkać się naprawdę z tym, co w nas żywe, czasem niepewne, czasem trudne. Często to nie my tworzymy relację, lecz relacja zaczyna tworzyć nas jeśli pozwolimy jej nas poruszyć. Wtedy związek staje się procesem uczenia się bycia razem także w tym, co niedoskonałe i sztuką kompromisu. Bliskość tak naprawdę polega na tym, że uczymy się być razem właśnie w tym, co prawdziwe nawet jeśli trudne.

